Wianki, kiełbasa i playback. O tym jak skonsumowaliśmy Noc Kupały

Każdego roku pod koniec czerwca Instagram zapełnia się tym samym: dziewczyny w lnianych sukienkach z wiankami na głowach, golden hour nad wodą, ognisko w tle. Hashtag sobótka, hashtag nocświętojańska, hashtag słowiańskivibes. Zdjęcie zbiera dwieście lajków i wszyscy czują, że zrobili coś pogańskiego. Z tym, że zrobili coś, co ma z pogaństwem tyle wspólnego co świąteczna reklama Coca-Coli z Bożym Narodzeniem.

Zacznijmy od tego czego nie ma na tych zdjęciach.

Przede wszystkim nie ma lęku. Tradycyjna Noc Kupały, Sobótka, Kupalnocka, była według badań etnograficznych świętem, które wzbudzało autentyczny strach. Nie estetyczny dreszczyk czy klimatyczny nastrój. Strach. Etnolog Tomasz Rokosz, analizując materiały zebrane przez Winogradową, Tolstają i innych badaczy, pisze wprost, że największe święta związane z przesileniami, w tym Kupała, konceptualizowane były jako niebezpieczne i wzbudzające lęk. Wiązało się to z wiarą w zwiększoną aktywność istot demonicznych i półdemonicznych właśnie w momentach przesileń, przekraczania określonych granic czasowych. Żywi wchodzili wtedy w kontakt ze światem przodków, zmarłych i demonów. To była noc, kiedy granica między tym co żywe, a tym co martwe, stawała się przepuszczalna i nie było w tym nic przyjemnie mistycznego. Było w tym poważne zagrożenie, przed którym trzeba było się chronić.

Ochrona wyglądała bardzo konkretnie. Lingwistka Wanda Stec, analizując ludowe nazewnictwo roślin świętojańskich, dokumentuje cały system zabezpieczeń, który towarzyszył tej nocy. Rośliny zbierane były w trzech momentach: w wigilię nocy, w trakcie samej nocy i dnia następnego – bo moc była związana z konkretnym oknem czasowym (23-25.06).

Co się z nimi robiło? Wiązano w pęczki i zawieszano pod powałą (sufitem, stropem), kładziono na parapetach okiennych, okadzano stajnie i obory, zatykano w strzechy i ściany. Dom musiał być szczelny, gdyż każde wejście mogło być potencjalnym punktem przeniknięcia.

Bylica – jedna z najważniejszych roślin tej nocy – rozwieszana była na budynkach w celu zabezpieczenia ludzi i dobytku przed złym wpływem czarownic. Inną roślinę, typowo świętojańskąwidłak goździsty, nosili przy sobie ludzie jako pas ochronny, wierząc że opasanie się jego długimi pędami chroni od złego. Ciało też wymagało ochrony. Człowiek musiał być dosłownie opasany rośliną żeby przejść przez tę noc bezpiecznie. Teraz pomyślcie o wianku na głowie. W oryginale mógł nie być wyłącznie ozdobą, a pełnić funkcję hełmu.

Galina Taułaj, białoruska badaczka analizująca pieśni kupalańskie, odkryła że dominującym motywem binarnym wszystkich wróżb kupalnych jest zdrowie i śmierć. Nie miłość i bogactwo, jak chciałaby współczesna wyobraźnia, a zdrowie i śmierć, życie i jego kres.

Jednak ta sama noc była też nocą niezwykle erotyczną. Rozluźnienie obyczajów było wręcz obrzędowo oczekiwane. Ognisko, przez które się skacze, jest miejscem spotkania i zbliżenia. Wianki puszczane na wodę to wróżby matrymonialne. Współczesna kultura nie potrafi trzymać tych dwóch rzeczy, seksu i śmierci, razem. Zostawiła tylko erotyzm w wersji bezpiecznej i dekoracyjnej, selekcjonując family friendly elementy słowiańskiej tradycji. Wianki bez martwych przodków, a ogień bez lęku i umierającego Słońca.

Etnolog Richard Schechner, którego cytuje Rokosz, opisał bardzo precyzyjnie moment w którym rytuał umiera: dzieje się to gdy uczestnicząca społeczność dzieli się na przypadkowych płacących widzów, ktoś skacze przez ognisko, reszta nagrywa.

To jest dokładnie to, co się stało z sobótką. Rokosz dokumentuje, że współczesne miejskie sobótki to przede wszystkim koncerty i festyny, w których aspekt ludyczny i performatywny wyraźnie dominuje nad innymi funkcjami. Pierwotne funkcje obrzędu: magiczna, sprawcza, agrarna, ochronna, zostały zniesione, zostało samo widowisko. Trudno o bardziej dosadny symbol śmierci rytuału.

Bibliografia:
T. Rokosz, Współczesne formy świętowania letniego przesilenia w przestrzeni miasta, Journal of Urban Ethnology 16/2018
W. Stec, Pogranicze obrzędowości w nominacji językowej roślin, Przegląd Rusycystyczny 2025/2
T. Rokosz, Obrzęd sobótkowy. Tradycja i jej transformacje, PTL 2016

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

error: Content is protected !!